IDĘ NA MILONGĘ!

Cytuję fragmenty przewodnika Lechosława Hojnackiego Całość - patrz przewodnik.Etaniec.org

(...)


KIEDY ZACZĄĆ

Od razu. To niezwykle ważne. Jeżeli jesteś bardzo początkujący(a), to może nie zawsze będziesz upragnioną zdobyczą dla starych wymiataczy. Znam osobiście nader wiele smutnych przypadków prawdziwych katastrof będących udziałem osób, które zbyt długo uczyły się tańczyć przed swoją pierwszą milongą (w przyszłości umieszczę tu uzasadnienie, na razie uwierz na słowo w swoim własnym interesie - przyp. aut.).

  • Przyjdź na milongę już po pierwszej lekcji (lepiej przed!); wcale nie musisz jeszcze tańczyć: zobacz i poznaj ludzi (to obniży Twoje obawy, bariery, ułatwi przyszły taniec), zobacz jak tańczą, jak się zachowują (praktyczna znajomość reguł pomoże Ci uzyskać większą pewność siebie), przymierz się w myślach do milongi (czy na pewno chcesz z nimi bywać i tańczyć, czy to faktycznie może być Twoje hobby?). Jeżeli w Twojej okolicy jest więcej milong, zwiedź je. Milongi bardzo się różnią… wszystkim. Może warto chodzić na inną? Może warto dojechać dalej na “lepszą” (dla Ciebie)?
  • Zacznij tańczyć jak najwcześniej. Nikt się nie dziwi, jeżeli początkujący jest nieporadny. Zwykle budzi wyrozumiałość i chęć pomocy. Znacznie mniej ciepłych uczuć budzi osoba, która od dawna się uczy i nie czyni postępów (a to bez milong prawie pewne). Najmniej ciepłych uczuć budzi osoba o utrwalonych złych nawykach (a to wcześniej lub później zagraża każdemu, kto długo chodzi na kursy, nie tańcząc jednocześnie na milongach lub/i tańcząc głównie z jedną osobą.
  • Tańcz jak najwięcej od początku! Taniec z inną początkującą osobą (np. koledzy z kursu) może być mniej stresujący niż z “wymiataczami” (rób to!). Taniec z dobrym tancerzem jest także bardzo ważny. Jeżeli nie działają ogólne zasady (nie proszą Cię, lub nie masz odwagi po prostu zaprosić do tandy), uważam za całkiem sensowny pomysł werbalne poproszenie zaawansowanego tancerza (niezależnie od płci) o tandę połączone z prostym i naturalnym wyjaśnieniem swojego braku zaawansowania (u mnie działa - przyp. aut.). Jeżeli to możliwe, korzystaj na początku z milong dla początkujących, proś o taniec na “praktyce”; jeżeli nie ma takiej możliwości - proś na zwykłej milondze. Lepiej na samym początku, kiedy parkiet jest jeszcze pustawy. Przychodzenie na sam początek milongi jest zresztą prawie obyczajem wśród początkujących.

JAK CZĘSTO

Jedna milonga w tygodniu, to raczej minimum. To nie znaczy, że nie da się rzadziej. To znaczy “tylko tyle”, że inaczej nieprędko nauczysz się tańczyć na tyle dobrze, aby taniec był przyjemnością i dla Ciebie, i dla Twoich partnerów (partnerek).  Częste milongi tego nie zapewnią, ale rzadkie - wykluczą. Oczywiście milonga milondze nierówna: wiele zależy od tego, czy tańczysz prze kilka godzin bez przerwy, czy też wychodzisz na parkiet do jednej lub paru tand, a także od tego czy tańczysz z jedną osobą (to źle), czy z wieloma (do dobrze). Wreszcie - sporo zależy od tego, z kim tańczysz (nie jest złym pomysłem, jeżeli nie z samymi słabymi i nie z samymi mocnymi tancerzami).

(...)

5.3.4. NA MILONDZE (CO TRZEBA WIEDZIEĆ I STOSOWAĆ)

Od autora: wszystkie poniższe reguły i zasady (tzw. códigos) uzupełniam o rady praktyczne. W najbliższym czasie będą to tylko sprawy najbardziej podstawowe -  dla początkujących. W miarę rozszerzania tekstu będę je oznaczał tak, aby oddzielić rzeczy absolutnie podstawowe  P  od zalecanych  Z 
(...)
PRZED MILONGĄ (I JAK ZACHOWAĆ ŚWIEŻOŚĆ NA MILONDZE)
 P  Najwyższy priorytet higieny osobistej to wymóg absolutnie bezwględny wobec tańca w bezpośrednim kontakcie fizycznym oraz warunków do wzmożonej potliwości. Prysznic, zęby, kosmetyki ograniczające potliwość, odzież prosto z pralki (na nieco dłuższej milondze także zapasowa góra do zmiany), to zestaw podstawowy. Panie z mocno odsłoniętą górą powinny przy doborze dezodorantu wykluczyć możliwość, że zostawi on ślady np. na męskiej ciemnej koszuli.
Osoby o intensywniejszej potliwości zabierają na milongi zapasowe koszule, chusteczki, miniręczniki. W trudniejszych przypadkach pot spływający z głowy, zwłaszcza po twarzy, niektórzy (panowie też!) hamują opaskami na czoło lub nawet odpowiednio dobranymi nakryciami głowy.
Uważaj, co jesz i pijesz. Każdy rozumie, że zapach śledzia jest mało romatyczny. Nie trzeba też pewnie wspominać o bezwzględnym zakazie “leczenia się czosnkiem” przed milongą, jednak nie każdy wie, że czosnek z dobrego obiadu potrafi zmienić zapach potu na dwie-trzy doby! wiele składników pokarmowych zmienia zapach potu, poza zabójczym czosnkiem pamiętajmy tu o negatywnej roli np. ciężkich mięs, ale nie zapominajmy także o pozytywnej roli niektórych owoców, np. ananasa.
Pamiętaj, że nawet niewielka ilość alkoholu w tańcu z osobą, która niczego nie piła, jest silnie wyczuwalna.
 Z  Raczej przestrzegaj górnej granicy jednego kieliszka, kufla bądź drinka na kilka godzin. Nawet niewielkie ilości alkoholu spowalniają reakcję i obniżają koncentrację uwagi - tak ważne w tangu.

[2] ZAPROSZENIE DO TAŃCA

Na większości milong obowiązują unikalne dla tanga reguły proszenia do tańca i reagowania na zaproszenie, popularnie zwane cabeceo (ściślej: mirada - spojrzenie i cabeceó - skinięcie, przyp. aut.).
 P  Oto typowa procedura cabeceó w telegraficznym skrócie. Przeczytaj ją uważnie:
  • osoba zapraszająca z pewnego dystansu(!) szuka wzroku osoby zapraszanej;
  • osoba zapraszana odpowiada spojrzeniem w oczy (tak - możemy zatańczyć) lub nie przenosi wzroku na osobę zapraszającą (nie - nie chcę teraz z tobą zatańczyć);

    d Dyskretne a nie ostentacyjne unikanie wzroku proszącego jest cenną sztuką nie tylko kulturalnego odmania, ale także doboru partnerów.
  • osoba zapraszająca napotkawszy wzrok potwierdza zaproszenie delikatnym skinieniem głowy (mały uśmiech - bezcenny) i zbliża się;
    uwaga: osoba prosząca nie mogąc nawiązać kontaktu wzrokowego nie powinna zmuszać do niego zbyt ostentacyjnie lub podejmować prób werbalnych lub fizycznych (tzw. desantu), nie powinna także natychmiast prosić wzrokiem sąsiedniej osoby;
  • osoba zapraszana potwierdza zgodę delikatnym skinieniem głowy (mały uśmiech - bezcenny) i spokojnie czeka na ciąg dalszy;
  • osoba zapraszająca zbliża się do osoby proszonej tak, żeby jednoznacznie potwierdzić wybór (to raczej wymaga pozostania w kontakcie wzrokowym, pamiętaj o unikaniu możliwych nieporozumień innych osób, które mogły uznać się za zaproszone: warto w tej fazie uwzględnić ich istnienie i położenie fizyczne);
  • osoba zapraszana ponownie potwierdza akceptację zaproszenia oraz podnosi się z krzesła (lub wyraźnie zmienia postawę jeżeli stała) -  uwaga - dopiero po bezpośrednim zbliżeniu się osoby zapraszającej na pozycję jednoznacznie wykluczającą ew. pomyłki (np. za nią mógł siedzieć ktoś inny, rzeczywiście zapraszany do tańca!).
Powyższa procedura wygląda na skomplikowaną, jednak w praktyce działa zwykle szybko i dość niezawodnie jest też powszechnie uważana za miły i praktyczny obyczaj.
UWAGA: na niektórych milongach, zwłaszcza początkujących dopuszczalne jest proszenie gestem (wyciągnięcie ręki i pytające spojrzenie) lub nawet werbalne, jednak najpierw upewnij się, że takie proszenie nie będzie poczytane za niestosowne (czyli za tzw. desant).
APEL DO ZAPRASZAJĄCYCH PANÓW: uwzględnij fakt, że całkiem początkujące tanguery mogą nie odpowiadać na Twój wzrok dlatego, że nie znają cabeceo, albo też nie mają wystarczającej umiejętności lub śmiałości stałego dyskretnego lustrowania otoczenia (jak potrafią bywalcy). Nie pozwól im przesiedzieć wieczoru tylko z tego powodu!
APEL DO ZAPRASZAJĄCYCH PAŃ jeżeli Ty prosisz (na wielu milongach to norma, na żadnej nie należy tego uznawać za niestosowne): uwzględnij fakt, że panowie w roli zapraszanych metodą cabeceó mają często małe lub nikłe doświadczenie. Mężczyźni ponadto mają statystycznie znacznie niższe od kobiet umiejętności interpretacji mowy niewerbalnej. Kochają jak się do nich uśmiechasz, ale mogą boleśnie nie skojarzyć, że np. było to zaproszenie do tańca. Zadbaj o stosownie jednoznaczne środki wyrazu. ;-)
APEL DO ZAPRASZANYCH: uwzględnij fakt, że zapraszający nowi (w tangu, w Twoim środowisku lub na tej milondze) mogą niechcący, nieświadomie lub z braku stosownej wiedzy/wprawy naruszyć pewne reguły zapraszania, a mimo to być kulturalnymi ludźmi i dobrymi tancerzami. Daj im szansę.

[2a] NIE PROSZĄ MNIE: CO ROBIĆ? a także CHCĘ ODPOCZĄĆ OD TAŃCA: CO ROBIĆ?

 P  Jeżeli oczekujesz zapraszania, najpierw wyklucz możliwość, że wysyłasz sygnały informujące, że nie chcesz tańczyć lub odstraszające. Jeżeli przeciwnie, chcesz odpocząć, zastosuj sygnały wybrane z poniższych.
  • informacja “nie chcę tańczyć”: (m. in.) siedzisz dalej od parkietu, w głębi części sali ze stołami, tyłem do parkietu, za stołem zza którego trudno wyjść, w miejscu zasłaniającym wzrok ew. proszących; także: nie masz na nogach tanecznych butów (ważny znak rozpoznawczy!); wyglądasz na kogoś, kto się już przebrał lub przebiera, zamierza wyjść.
  • informacja odstraszająca: unikanie wzroku (i nie chodzi tu tylko o sam  moment zapraszania do tańca), brak uśmiechu lub/i smutna/ponura mina, zamknięta postawa;
    odzwierciedlone na twarzy (być może nieświadomie) znużenie, może smutek, że Cię nie proszą - potrafią odstraszyć nawet najwytrwalszego Twojego wielbiciela; przeciwnie działa uśmiech i przyjazny wyraz twarzy, które  czynią cuda.

[3] PARKIET JEST TYLKO DLA TAŃCZĄCYCH

 P  Nigdy nie przechodź przez parkiet, kiedy inni tańczą. Jeżeli musisz się dostać na drugą stronę sali, a droga poza parkietem jest niemożliwa, idź ostrożnie naokoło jego brzegów dając pierwszeństwo wszystkim tańczącym. Koniecznie!
Nigdy nie stój na parkiecie w celu innym niż rozpoczynanie tańca.

[4] ROZPOCZYNANIE TAŃCA (JAK WEJŚĆ NA PARKIET)

 P  Najlepszym miejscem (zwłaszcza w tłocznej sali) jest narożnik. Tam prowadzący parę nadchodzącą (z lewej) najłatwiej Cię zobaczy i najłatwiej ominie. Przepuść wszystkich; nawiąż wzrok z prowadzącym nadchodzącej pary (z lewej) i upewnij się, że on Cię widzi.
Na wielu milongach trzeba (a na innych wypada) poprosić go wzrokiem o akceptację Twojego włączenia się do ruchu.

[5] NAWIGACJA PO PARKIECIE

 P  Poruszamy się po tzw. rondzie (dookoła parkietu i przy jego brzegach) w kierunku przeciwnym do biegu wskazówek zegara i tylko do przodu. Wnętrze jest dobrym miejscem dla bardzo początkującej pary, która sobie nie radzi z nawigacją oraz (dla pozostałych) dla krótkiej wycieczki w celu ekspresyjnego wytańczenia jakiejś szczególnie energetycznej frazy. W dużych i tłocznych salach tancerze poruszają się po dwóch (lub więcej) koncentrycznych pasach - każdy coraz bliżej środka. Wyprzedzanie (pary poruszającej się po tym samym pasie rondy) jest niewskazane i traktuj je jako ostateczność. Jeżeli jednak musisz, to podobnie jak w ruchu drogowym: wyprzedzaj z lewej i bardzo uważaj przy zmianie pasa (tu nigdy nie masz pierwszeństwa).

[6] ODLEGŁOŚĆ MIĘDZY PARAMI

 P  Prowadzący: stale kontroluj i zachowuj dwa parametry, za które odpowiadasz jednoosobowo:
  • mniej-więcej równa odległość od poprzedniej i następnej pary,
  • bezpieczna odległość od sąsiednich par:
    wytyczne mówią, że powinna pozwolić parze z przodu na wykonanie obrotu albo na jeden krok w tył (ale nigdy nie chodź w tył!).
UWAGA, w praktyce trzymaj się dwóch priorytetów: [1] aby “nie wejść” na parę przed Tobą (jeżeli oni pozostają w miejscu - Ty także tańczysz w miejscu; jeżeli to się bardzo przeciąga, być może da się ostrożnie zmienić pas na lewy i wyprzedzić); [2] aby nie poruszać się ani kroczku w tył (na tłocznej milondze poprzednia para może być tuż za Wami, a nie widzisz ich).  

[7] TANIEC NA ZATŁOCZONYM PARKIECIE

 P  Wszystko powinno się dziać w ramach przestrzeni zakreślonej przez tańczącą parę.
Prowadzący: tańcz milonguero w bliskim objęciu; trzymaj łokieć przy torsie; nie zachęcaj partnerki do gwałtowniejszych ruchów, wysokich ozdobników, wychodzenia poza oś etc.; pod żadnym pozorem nie poruszaj się ani milimetra do tyłu (to poza Twoim polem widzenia); pamiętaj, że niektóre partnerki (ekspresyjne, mało zaawansowane, mało obyte z tłocznym parkietem, lubiące nuevo) łatwo dają się ponieść energetycznemu utworowi i ich nogi czasem “mocno się usamodzielniają”, jednak to TY odpowiadasz za kolizje.
Podążająca: uwierz mi, że drobne kroczki oraz oszczędnie i nisko tańczone ozdobniki mogą dawać mnóstwo przyjemności Wam, a nieprawdopodobnie dużo zapierającego dech w piersiach piękna obserwatorom; jeżeli czujesz, że partner zachęca Cię np. do wysokiego boleo, a nie masz stuprocentowej pewności, że masz wiele wolnej przestrzeni, po prostu… nie musisz go wykonać (chociaż bywalczynie zatłoczonych parkietów opanowują do perfekcji prowadzenie nóg w górę przy ciele lub wewnątrz objęcia pary);

[8] JAK SIĘ ZACHOWAĆ W PRZYPADKU KOLIZJI

 P  Kulturalnie przeprosić. Kolizja fizyczna w tańcu, to na milondze duże faux pas. W drobnych kolizjach często wystarczy uchwycenie wzrokiem “zaatakowanej” osoby i stosowne przeprosiny mimiczne okraszone ciepłym uśmiechem (po mimice odpowiedzi poznasz, czy warto uzupełnić przeprosiny w przerwie).
UWAGA: czasami zdarzają się kolizje bolesne lub nawet niebezpieczne, wtedy być może wypada przeprosić własną partnerkę, przerwać tandę i zaoferować ekskuzę oraz ew. pomoc ofierze.
UWAGA: pierwsza drobna kolizja zwykle jest uznawana za przypadek i nikt (prawie) nie czyni z niej problemu. Tancerze powodujący więcej kolizji szybko stają się jednak niemile widziani na parkiecie.

[9] JAK SIĘ ZACHOWYWAĆ PODCZAS TAŃCA (TANDY)?

 P  TAŃCZYMY CAŁE TANDY
Muzyka jest zorganizowana w tandy (3-4 utwory). Tańczy się w jednej parze całą jedną tandę na raz (czyli aż do cortiny). Zakończenie tańca przed końcem tandy jest raczej rzadkością. Podziękowanie partnerowi (partnerce) przed końcem tandy bez jasnych przyczyn zewnętrznych (np. nagła kontuzja) i objaśnień jest jednoznacznie i drastycznie negatywnym sygnałem pod adresem partnera/partnerki (np. jako wyraz ostrego protestu wobec naprawdę nieakceptowalnego dla Ciebie zachowania).
Z drugiej strony... w sytuacjach nadzwyczajnych nie cierp ponad miarę: jeżeli nagła, nieprzewidziana i naprawdę nagląca przyczyna jest po Twojej stronie (np. zupełnie tragiczny atak kataru, kaszlu, inna nagła niedyspozycja), przerwij tandę, najlepiej między utworami, jasno i grzecznie przeproś z krótkim lecz przekonywującym objaśnieniem. Będzie miło, jeżeli obiecasz jakąś przyszłą tandę jako rekompensatę (jako osoba zaproszona do tandy) lub zapytasz, czy będzie można się zrehabilitować zaproszeniem w przyszłości (jeżeli jesteś osobą, która zaprosiła do tej tandy).
A jeżeli naprawdę (ale to naprawdę!) nie chcesz zatańczyć czterech utworów tylko dwa? Jest metoda (ale nie nadużywaj jej). Osoba prosząca: poproś dopiero w momencie, kiedy do końca tandy zostały dwa utwory. Osoba proszona: Zniknij przed rozpoczęciem tandy i pojaw się dopiero w stosownym momencie.   
 P  CHCĘ DRUGIEJ TANDY: CZY MOŻNA?
Można, jednak lepiej nie następna z rzędu. Proszenie do kolejnej tandy bezpośrednio po poprzedniej, zwłaszcza od razu na parkiecie, zdecydowanie nie jest standardem i należy do spraw delikatnych. Jeżeli nie jesteście śmiertelnie zakochaną parą w pierwszą rocznicę poznania się, zdecydowanie staraj się tego nie nadużywać. Druga tanda z rzędu zwyczajowo jest na miejscu, jeżeli oboje tancerzy zgodnie uznają właśnie przetańczoną tandę za wyjątkowo udaną i zdecydowanie nie chcą się rozstać przez następne 10 minut. Nawet wtedy zważ, że następna tanda prawdopodobnie już nie będzie tak wyjątkowa (zdarzenia i doznania unikalne są z natury… unikalne). Może lepiej pozostać przy tamtym dobrym wrażeniu?
 P  NIE ROZMAWIAJ W TAŃCU. ZOSTAW SMALL TALK NA PRZERWY.
Tzw. small talk w przerwach między utworami w tandzie jest dozwolony, a na wielu milongach uważany za standard, niemal wymóg. Można wtedy wymienić kilka zdań. Powszechnym obyczajem jest rozpoczynanie kolejnego tańca w tandzie z niewielkim opóźnieniem. Masz szansę wtedy skończyć myśl. Potem, podczas tańca, zachowaj milczenie! Nie jest ważne, jak dobre masz powody do rozmowy; zawsze zostaw je na przerwę między utworami. Jeżeli przerwa byłaby za krótka - umów się na rozmowę na później.
 P  NIE ZAMIENIAJ TANDY W LEKCJĘ.
Podkreślam: na milondze można się niebywale wiele nauczyć i bez udziału w milongach nie można się nauczyć tanga. Na milongach uczysz się, jednak czego innego (niż na lekcjach i praktykach) i w inny sposób (niewerbalnie). Milonga uczy (sama) wielu kluczowych umiejętności takich jak prowadzenie lub podążanie z różnymi partnerami, interpretacja różnych utworów, płynny taniec bez przerw niezależnie od pojawiających się okoliczności zewnętrznych. Jest zupełnie naturalne, że świeżo poznane kroki (które “wychodziły” na lekcji) “nie wyjdą” na najbliższej milondze. Dajcie im czas i skupcie się na tych elementach, które znacie. Zwykły spacer naprawdę często bywa znacznie lepszym tańcem niż bogaty bukiet figur słabo opanowanych.
 Z  Zasady nie instruowania na milondze i nie rozmawiania w tańcu są ważna i należy ich koniecznie przestrzegać, jednak bez ekstremizmu. Parę miłych słów pod adresem wyraźnie spiętej osoby, może bardzo pomóc, rozładować napięcie, nawet zamienić desperację w miłą tandę. Z drugiej strony uparte milczenie wobec np. desperackiego pytania typu “co ja miałam teraz zatańczyć” byłoby nietaktem (jednak dla odmiany niekoniecznie najlepszą byłaby odpowiedź typu “poprowadziłem sacadę desde el sanguichito”).
UWAGA: porada osadzona w sposobie analizy komunikatu przez ludzki mózg: uspokajający komunikat może dać skutek przeciwny do zamierzonego.
  • Przykład błędnego komunikatu (najprostszy): “nie denerwuj się”.
  • Przykład lepszej wersji tego komunikatu: “bądź spokojna”.
  • Przykład błędnego komunikatu (np. w odpowiedzi na czynnie wyrażoną panikę partnerki, która nie odczytała jakiegoś wyraźnego bodźca ze strony partnera): “nie musisz tańczyć tego, czego nie umiesz”.
  • Przykład lepszej wersji tego komunikatu: “tańcz tak, jak czujesz, ja zajmę się resztą”.
 P  Nie dziękuj po utworze (a tylko na koniec całej tandy). Inaczej stworzysz niemiłe wrażenie, że chcesz przerwać tandę. Jeżeli chcesz wyrazić swój entuzjazm pozytywnymi wrażeniami już po pierwszym utworze - zrób to, oczywiście, a tylko dobierz innych słów.

[10] JAK ZAKOŃCZYĆ TANIEC (TANDĘ)?

 P  Podziękuj (dotyczy obu stron). Możesz dodać coś miłego (to nawet pożądane), jednak przede wszystkim bezpośrednio po tandzie koniecznie zejdź(cie) z parkietu. Nie zatrzymuj dłużej partnera(ki) (chyba że najoczywiściej dokładnie tego pragnie) - za moment zacznie się następna tanda i przeciąganiem rozmowy możesz utrudnić partnerowi (partnerce) następny wybór. Nie ma obowiązku ani nawet obyczaju odprowadzania partnerki na poprzednie miejsce (jednak wypada Ją odprowadzić na skraj parkietu).

PEŁNA I ZAKTUALIZOWANA WERSJA PRZEWODNIKA DOSTĘPNA:
- także do bezpłatnego pobrania w PDF.